Media jako problem współczesnej katechezy

Data publikacji: sobota 11 października 2008
Autor: Adam Lepa Publikacje autora
Dział: Edukacja medialna > Artykuły
Odsłon: 2739

Wstęp

Najważniejsze problemy katechezy, wynikające z funkcjonowania mediów, ująć można w trzech blokach, które stanowią trzy części niniejszej wypowiedzi.
1.    Media zniekształcają prawdę.
2.    Media uzależniają od siebie.
3.    Media podważają chrześcijańską hierarchię wartości.
 
Jak widać, jest to ujęcie, które inaczej ustawia listę negatywnych wpływów ze strony mediów. Dawniej akcentowano w nich takie zagrożenia jak strata czasu (telewizja „złodziejem czasu”), czy demoralizujący wpływ mediów (np. pornografii, zachęty do zemsty, niewierności małżeńskiej). Prezentowane tu zagrożenia są dla katechetów i dla osób odpowiedzialnych za katechizację w diecezji, bardzo poważnym wyzwaniem. Przy czym, stosowany jest znany skrót myślowy: „media zniekształcają prawdę” znaczy, że w rzeczywistości czynią to konkretni ludzie, którzy w tych mediach pracują. W wykładzie zagrożenia ze strony mediów traktuje się globalnie, dlatego należy podkreślić, że są w Polsce media, które nie zniekształcają prawdy i nie podważają chrześcijańskiej hierarchii wartości. Pracują również liczni dziennikarze, którzy przeciwstawiają się tym zjawiskom.
Należy nadmienić, że w niniejszym przedłożeniu nie będzie omówiony pozytywny wpływ mediów. Jest on powszechnie znany. Pomija się go również ze względu na ograniczony czas wykładu.

Ze zrozumiałych powodów, w poszczególnych blokach rozważań nie wchodzi się w kwestie szczegółowe. Należy też zaznaczyć, że podjęty temat wymaga dalszych przemyśleń a nawet badań.

I. Media zniekształcają prawdę

    To zniekształcanie odbywa się w miarę jawnie. Najczęściej przebiega w sposób ukryty. Zwykły odbiorca mediów nie zdaje sobie sprawy, że pada ofiarą działań zniekształcających prawdę.
    W mediach funkcjonują trzy zjawiska, które prowadzą do zafałszowania prawdy. Często się one nakładają na siebie i wzajemnie przenikają, dlatego trudno wytyczyć między nimi ostrą linię demarkacyjną.
    Są to: mit, manipulacja i iluzja.
    O tym, co potrafią te zjawiska uczynić z prawdą, mówią ich definicje.

1. M i t (społeczny, współczesny) jest to pogląd, który nieistniejącym wydarzeniom i zjawiskom nadaje pozory niewzruszonej prawdy. Główną funkcją mitu jest pozorowanie prawdy, a więc zakłamywanie rzeczywistości.
Mitowi pomaga też jego „pozorowana naturalność”. Mity są tak skuteczne, że, jak pisał H. I. Schiller, „używa się ich po to, aby panować nad ludźmi” .
    Mity są przenikliwe i dość trwałe. Jeden ze współczesnych publicystów napisał w związku z tym, że komuniści „wznosili wiele bezproduktywnych fabryk. Jedynym chwalebnym wyjątkiem okazała się fabryka mitów. Jej wytwory do dzisiaj tkwią w ludzkich duszach” .
    Jeszcze dziś spotyka się ślady mitów z czasów peerelowskich, np. mit prywatności religii, czy mit mieszania się Kościoła do polityki.
    Są również mity powstałe po 1989 r., np. mit Kościoła-organizacji,  mit tolerancji, czy mit antysemityzmu Polaków.

2. Z kolei  m a n i p u l a c j a  jest to celowe i skryte działanie, przez które narzuca się jednostce lub grupie ludzi fałszywy obraz pewnej rzeczywistości. Obecnie w działaniach manipulatorskich stosuje się coraz skuteczniejsze techniki . Przykładowo wymienimy takie jak: technika pars pro toto, przemilczanie, technika cliché (negatyw), technika selekcji (selekcja jest podstawową metodą stosowaną w mediach).
    Należy podkreślić, że manipulowanie jest świadomym kłamstwem. Przy czym popełnia się je nie tylko w wielkiej polityce, lecz również w stosunkach międzyludzkich (mała manipulacja).
    O istnieniu małej manipulacji mówią takie powiedzenia jak: wpuścić kogoś w maliny, wykiwać, wyrolować, kopać pod kimś dołki, kokietować kogoś itp.
    Przypomnę, że człowiek, który posiadł nawyk manipulowania innymi nazywa się makiawelistą. Postawę makiawelizmu kształtują w dużej mierze media. Już w przedszkolu mogą być mali makiaweliści (m. in. negatywny wpływ wielu kreskówek i gier komputerowych).

    3. Kolejnym zjawiskiem, które zniekształca prawdę jest  i l u z j a. Jest jej coraz więcej. Wzniecana jest przez media.
    Iluzja jest to subiektywne przekonanie o czymś, co w rzeczywistości nie istnieje . Posługując się odpowiednia iluzją można zawładnąć wyobraźnią człowieka, która jest siedliskiem iluzji. Dawniej zjawisko to było domeną iluzjonistów w cyrkach i w teatrach ulicznych. Później z iluzją kojarzyło się kino. Istnieje powszechne przekonanie, że kto zdołał zawładnąć wyobraźnią człowieka, zawładnął całym człowiekiem. Bardzo skutecznym narzędziem w tym działaniu jest iluzja.
    Łacińskie słowo illusio znaczy również „kuszenie”. Przypomina to, że z pokusą do złego czynu związany jest element iluzji. Występuje on w scenie kuszenia pierwszych rodziców: wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo jest „rozkoszą dla oczu” (Rdz 3,6).
    Dziś wszystkie media wypełniają iluzją wyobraźnię człowieka, również media drukowane („kolorowe pisemka”, magazyny ilustrowane).
Wciąż za mało się mówi w szkole i w duszpasterstwie na temat iluzji i jej szkodliwości (np. w uleganiu wpływom mediów, w świecie pokus).
Telewizja, najbardziej popularne medium, zdaniem McLuhana godzi z rzeczywistością. Przyczynia się więc do ubiernienia jednostki. Następuje to zawsze z udziałem iluzji.

II. Media uzależniają od siebie

    Dopiero od niedawna mówi się o groźbie uzależnienia od mediów. Choć wcześniej mieliśmy „pierwsze jaskółki” tego zjawiska, gdy np. mówiono o mentalności „gazetowej”, „telewizyjnej” czy „internetowej”.
    Dziś, na liście zagrożeń ze strony mediów na pierwszym miejscu stawiane jest uzależnienie się od nich.
    Na zjawisko uzależnienia się człowieka od mediów wskazują liczne już słowa i zwroty w języku polskim. Takie np. jak „telemaniak”, „siecioholik”, „toksyczność mediów”, „zniewolenie przez media”, „kult Internetu” itp.
    Zasadniczo uzależnienie to dotyczy jednego medium, najczęściej telewizji albo Internetu.
    Kiedy mamy do czynienia ze zjawiskiem uzależnienia się od mediów?
    Jeżeli jednostce trudno się obejść bez telewizji czy Internetu, jeżeli odstawienie tych urządzeń wywołuje w niej niezadowolenie, rozdrażnienie, a nawet agresję i negatywnie wpływa na jej pracę (naukę), a następnie na korzystanie z tych mediów przeznacza nadmierną ilość czasu – wtedy należy mówić o uzależnieniu się tej jednostki od telewizji czy Internetu . Jest to stan, kiedy człowiek nie ma siły powiedzieć sobie „dosyć”.
    Szacuje się, że w Polsce jest uzależnionych od mediów ok. 2 mln. osób.
Uzależnienie to odnosi się do telewizji, Internetu i słuchania muzyki, (analogicznie, także do SMS).
    Ze względu na rosnący udział mediów w uzależnieniu się człowieka,  mówi się ostatnio, że mamy do czynienia z „epoką uwodzenia”.

    Skutki uzależnienia się od mediów są tak niekorzystne dla osobowości człowieka, że powinny zaniepokoić nauczycieli, katechetów i duszpasterzy.

Oto ważniejsze z nich:
•    Stępienie wrażliwości na ludzką krzywdę i nieszczęście. Obojętność wobec tragedii ukazywanych w mediach.
•    Rugowanie kultury wysokiej na rzecz kultury ułatwionej – niechęć do bywania w teatrze, filharmonii, operze itp.
•    Uzależnienie się od mediów prowadzi do zagubienia proporcji i odniesień w świecie wartości, ideałów, w formowaniu opinii.
•    Człowiek uzależniony od mediów przestaje być kreatywny. Każda niekontrolowana konsumpcja jest wrogiem kreatywności.
•    Uzależnienie się od mediów czyni jednostkę mniej wrażliwą na wpływy ze strony katechezy.
•    Następstwem uzależnienia się jest izolacja człowieka od kontaktów z innymi. Przestaje być komunikatywny.

Następujące czynniki ułatwiają uzależnienie się od mediów:
•    Człowiek z natury swojej skłonny jest szukać przyjemności a unikać cierpienia.
•    Istnieje tendencja do uciekania od rzeczywistości i trudnych problemów życiowych.
•    Człowiek zawsze powtarza te czynności, które kojarzą mu się z efektem przyjemności.
•    Okolicznością, która w stopniu wyjątkowym sprzyja procesowi uzależnienia się od mediów są wpływy dwóch cywilizacji:  cywilizacji konsumpcji i cywilizacji obrazu. Stają się one coraz bardziej ekspansywne. Gdy następuje nakładanie się wpływów tych cywilizacji, jednostka ze zwiększoną łatwością uzależnia się od mediów .

    Autorzy są zgodni w opinii, że uzależnienie się człowieka jest jedną z najbardziej groźnych postaci degradacji człowieka. Uwagę tę należy odnieść również do uzależnień medialnych.

III. Media podważają chrześcijańską
hierarchię wartości

    Również tym blokiem negatywnych wpływów mediów powinni się żywo interesować nauczyciele, wychowawcy i katecheci.
    Z badań nad światem wartości współczesnych Polaków wynika, że  przesuwają się one w stronę obszarów laickich, czy wręcz neopogańskich. Jeszcze do niedawna o istnieniu antywartości mówili wyłącznie kaznodzieje. Dziś głos na ten temat zabierają również naukowcy .
    Duże zdziwienie budzą niektóre wypowiedzi katolików na temat ich hierarchii wartości, czy choćby wartości przez nich preferowanych. Są one rażąco sprzeczne z duchem Ewangelii i doktryną Kościoła. Jest to w dużej mierze efekt bezkrytycznego odbierania mediów.
    Niepokoi w mediach przede wszystkim tzw. zatrucie informacyjne. Polega ono na tym, że sprawy bardzo ważne i ważne przedstawia się jako mało ważne, albo nic nie znaczące. I odwrotnie.
    Niektóre media w stopniu wyjątkowym wpływają negatywnie na hierarchię wartości odbiorcy.
    W obszarze mediów elektronicznych (radio, telewizja, wideo, Internet) bardzo skutecznie oddziałuje się na hierarchię wartości za pośrednictwem bodźców  podprogowych. Wpływy  te mogą doprowadzić u odbiorców do takich następstw, jak zainteresowanie narkomanią i pornografią, apostazja, zboczenie seksualne, satanizm . Bodźce podprogowe stosowane są m. in. w MTV (Music Television). Dostęp  do tej stacji jest dziś  ułatwiony wskutek rozwijającej się telewizji kablowej.
    Z mediów drukowanych w stopniu szczególnym wywierają wpływ na hierarchię wartości tzw. kolorowe pisemka. To nie są pisma pornograficzne. Są one jeszcze  bardziej niebezpieczne. M.in. dlatego, że nie zwracają uwagi rodziców i wychowawców. Zawierają tzw. sieczkę – intelektualną i moralną. Eksponuje się w nich wartości materialne, oraz takie jak uroda, kondycja fizyczna itp.
    Pisma te wydawane są przez ośrodki zagraniczne (Niemcy, Francja, Szwecja, Dania).
    Redagowane są w sposób wysoce profesjonalny i atrakcyjny. W odniesieniu do wartości chrześcijańskich czy patriotycznych stosuje się tam metodę przemilczania.
    Obecnie jednorazowy nakład „pisemek kolorowych” dla młodzieży przekracza 40 mln. egzemplarzy; dla kobiet – 20 mln.
    Okazuje się, że  w piramidzie wartości, która jest trzonem hierarchii wartości najważniejsza jest wartość ze szczytu, nazywana wartością strukturalną. Istnieje przekonanie (m. in. G. W. Allporta), że sacrum jako wartość strukturalna jest największą szansą dla rozwoju osobowości. Podmiana tej wartości na wartość drugo-, trzeciorzędną może się okazać wysoce niekorzystna dla życia moralnego jednostki. Sytuacja taka jest następstwem odpowiednich działań ze strony mediów. Nie przypadkowo Umberto Eco powiedział kiedyś w Warszawie, że „media niszczą w człowieku sacrum”.
    Nie trzeba dowodzić, że istotną rolę mogą w tej sytuacji spełnić media katolickie, które w sposób szczególny powinny być nastawione na upowszechnienie wartości chrześcijańskich i patriotycznych.
    Zachwiana hierarchia wartości prowadzi u człowieka do zagubienia się w zakresie odnoszonych proporcji, poczucia znaczenia i sensowności życia.
   
Wnioski

    Z dotychczasowych refleksji wynikają konkretne wnioski. Niektóre z nich mają charakter pilnych postulatów.
1.    Wobec przedłożonych niebezpieczeństw ze strony mediów, należy zwrócić uwagę na formację medialną nauczycieli, katechetów i rodziców  (dobrze przemyślana  i przeprowadzona pedagogizacja w tym zakresie).

2.    W funkcjonowaniu mediów powinno się podkreślać rolę tzw. czynników pośredniczących (cechy osobowe, wykształcenie, religijność wychowanie).

3.    Wobec przedstawionych zjawisk powinna zająć odpowiednie stanowisko edukacja medialna a w szczególności pedagogika mediów.

4.    Należy postulować wychowanie do prawdy, wprowadzać elementy ascezy w wychowaniu do mediów (kształtowanie postawy odbioru selektywnego), pouczać na temat chrześcijańskiej hierarchii wartości.

5.    W ramach katechezy powinno się również wychowywać do mediów. Przy czym należy postulować, aby katecheza uzupełniała edukację medialną w szkole, która ogranicza się zasadniczo do dydaktyki (zachodnie „uczenie się mediów”). Niech zwraca uwagę przede wszystkim na kształtowanie odpowiednich postaw i stosowanie środków religijnych (modlitwa, asceza, rachunek sumienia, życie sakramentalne itp.). Również katecheza powinna inspirować uczniów do apostolstwa w dziedzinie mediów.

bp dr Adam Lepa - jest autorem ponad 400 publikacji poświęconych problematyce mediów. Wykładowca pedagogiki mass mediów na wielu uczelniach w Polsce m.in., UKSW w Warszawie, KUL w Lublinie, WSD w Łodzi i inne.